piątek, 12 kwietnia 2013

Podwieczorek.

Od jakiegoś czasu sporadycznie jadam słodycze. Zazwyczaj u Rodziców Tajemniczego albo z okazji Świąt czy imienin na które jesteśmy proszeni.

Co jest dosyć szokujące bo jestem znana jako słodyczowy i owocowy potwór!
To jednak wcale nie znaczy, że nie lubię czasami siebie rozpieścić jakimś dobrym deserem :)

Ostatnio zaskoczył mnie Tajemnniczy kupując od tak, sernik na podwieczorek :) Zjadłam go z wielkim smakiem...co bardzo umilił mi bukiet ziół zaparzony, w mojej nowej filiżance. Ów zestaw dostałam z okazji urodzin i muszę przyznać, że był to niebywale trafiony prezent! Szkoda, że w zestawie są tylko filiżanki, bo chętnie widziałabym całą zastawę w tym klimacie :)





A Wy? Co lubie na podwieczorek?

1 komentarz:

  1. ojj dziś zostałam pyszną napoleonkę ;-) do kawy w sam raz

    OdpowiedzUsuń