środa, 17 kwietnia 2013

Mały domownik rojbruje.

O tym, że Ruda się zadomowiła już Wam pisałam. Jedną z pierwszych jej zabawek był sznurek, który Tajemniczy kupił sobie chyba do  butów (??). Zostawiając go zwyczajnie na podłodze, zupełnie nieświadomie dał naszej Rudej mnóstwo radości.

Teraz sznurek jest nieodłącznym elementem dekoracyjnym naszej kuchni :)
Kiedy Ruda usiłuje zwrócić na siebie uwage podczas posiłków, odwracamy ją zawsze tym sznurkiem-zazwyczaj skutecznie :)





Sznurek od zabaw ma już baaaardzo dużo końców....




Można go drapać i gryźć do woli :)




I rzecz jasna-kiziać się :) Jak o wszystko! ;)










Nie oddam-MOJE!!










Chciałabyś się pobawić, co?:>






Nie zaczepiaj się!












Tak! Zwycięzca jest tylko jeden!




Biorę co moje i w nogi!






Uwielbiam patrzeć na nią kiedy się bawi :) Ta pasja i zaangażowanie, uzpełnie jak u małego dziecka, które dostało nową zabawkę ;)

6 komentarzy:

  1. Szczególnie, jak o 5 rano robi wykopaliska w kuwecie... :-))

    UV

    OdpowiedzUsuń
  2. Kai uwielbia sznurówki.:) tez wiszą na uchwytach od mebli:D

    OdpowiedzUsuń
  3. :) Kociak fajnym jest zwierzęciem. Ja jakoś nie mogę przekonać się do przygarnięcia jakiegoś. Ta sierść na wszystkim...

    OdpowiedzUsuń