poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wielkanoc 2014!

Kochanie, życzę Wam wszystkiego dobrego, czasu dla najbliższych, totalnego zwolnienia w tym dzikim pędzie oraz znalezienie w życiu tego, co dla Was najbardziej istotne i satysfakcjonujące. Nawet gdyby nie dało się tego dotknąć, zobaczyć czy powąchać...

Święta u nas są w tym roku wyjątkowe. Dlatego, ze to pierwszy raz, w historii naszego związku, kiedy nie pojechaliśmy do mojej rodziny. Pierwszy raz nie ma wielkiego logistycznego planu, kalendarz rozpisanego co do godziny na trzy dni. Stresu, ze spóźnienie w jedno miejsce rujnuje cały misternie ułożony plan, a wszyscy pomimo naszych starań są wściekli, z mamą Tajemniczego na czele, która nawet się z tym nie kryje, komentując sytuację.
Naginanie się pod wszystkich, a totalne zapominanie o sobie. Już teraz mnie to nie boli, po tylu latach mam dystans. Nie stresuje mnie tak bardzo fakt, że gdzieś się spóźnimy, że znowu nie będziemy punktualnie z przyczyn niezależnych. gdyby,m nie miała do tego dystansu, zwariowałabym już dawno. Presja, szczególnie ze strony mamy Tajemniczego jest ogromna...W każdym razie, nie w tym roku.

W tym roku, w niedzielę rano, Tajemniczy czytał książkę a ja miałam czas na przeglądanie blogów, poczytanie gazet, poleżenie w łóżku do 10?:00, a potem oglądaliśmy film :) Jaki to był luksusowy poranek! Potem okazało się, ze nikt nie wie, na która godzinę ma przybyć na śniadanie, a Pani Domu nie odbierała telefonu. Ostatecznie śniadanie było na 13:30.
Trochę w tym roku było zamieszania, część rodziny Tajemniczego nie mogła się zdecydować jak się organizuje na Święta dlatego wszystko jakoś tak dziwnie wyszło...Ważne jednak, że atmosfera była miła :)

A oto kilka obrazków z naszych tegorocznych Świąt :)

Ja zwykle wspaniale przygotowany stół. Mama Tajemniczego to polska Nigella Lawson!













Tegoroczne wypieki. Ciast jak zwykle jest dużo, tym razem 7 rodzai.
















Jak w każde świeta, tak i tym razem w ramach prezentu robilam coś rękodzielniczego o naturalnego. Padło na stroiki, które miały być wiosenne, minimalistyczne i miały nawiązywać do Świąt.  Na zdjęciu jeden z nich:   



A jak Wam mijają Święta?

My mamy na  dzisiaj w planach dowiedzieć przyjaciół i inną część rodziny :)

3 komentarze:

  1. o matko jakie pyszności! taki pośpiech, presja zabija ten nastrój świąteczny

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzą mi się święta nie wyjazdowe :) Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń