sobota, 22 marca 2014

Pożegnanie.

...
Jestem wolnym człowiekiem.

Takie miałam w pracy pożegnanie.

Czas wyjść poza strefę swojego komfortu i rozwijać się, skoro firma nie jest w stanie mi tego zagwarantować...



Bukiet zjedzony, smakował tak sobie. Gdybym go sama kupiła, żałowałbym ale jako prezent, ujdzie. Kiedy go zobaczyłam, przypomniało mi się, jak kupiliśmy podobny Mamie Tajemniczego: 


Takie słodkie bukiety bez problemu zakupicie w EMPIKu. Jest to dobre rozwiązanie jeśli długa droga przed Wami.

4 komentarze:

  1. Ja bym chyba nie wchłonęła takiej ilości cukru. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten bukiet zjadłem w dwa dni czytając książkę. Wcale niw były takie słodkie :) myśle, ze dałabym radę ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Spełniać sie zawodowo, bez szefa, który ma mniejsza wiedzę ode mnie :) i zmusza mnie do działań na szkodę firmy bo nie ma pojęcia o rym, za co bierze pieniądze...

      Usuń